niedziela, 6 września 2009

.


No i mamy prawie już polską złotą jesień.

Wczorajszy dzień (i noc! ^^) spędziłam z moją cudowną Olą, oczywiście nasz wcześniejszy plan "rzucamy palenie!" runął. No, ale podobno liczą się chęci?



Krówki.

Loveeeeeeeee?

FV.

Vancouver.



"...and I can tell that we are never gonna be friends,
and I can tell that you're lost,
and I can tell that this is gonna have a bad end,
but baby, you weren't worth the cost..."




Ps. Tak dla jasności - post dla wtajemniczonych.


xx, Malina.

5 komentarzy:

  1. ej no nie kop mnie !! jasne że Cie pamiętaju jakbym mogła zapomnieć takiego Krejzola !! :D :* dodam Cie do linków moge? :*

    ino tęsknie a kontak nevim czmeu nam sie urwał :( i dziekuje bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie pal, bo szybciej umrzesz :D

    pozdrawiam,
    Truskawkos

    OdpowiedzUsuń
  3. to już moja sprawa, jak i indywidualna każdego człowieka, czy pali.

    OdpowiedzUsuń
  4. proszę bez truizmów :D

    pozdrawiam,
    Truskawkos

    OdpowiedzUsuń